D&G Light Blue Dreaming in Portofino oraz Living Stromboli
Autor:
Marcin Budzyk
on 2 czerwca 2012
Etykiety:
Dolce Gabbana,
Light Blue Dreaming in Portofino,
Living Stromboli,
Recenzje
/
Comments: (11)
Full article...>>
Dziś krótko i boleśnie. Dwie letnie wariacje nt. Light Blue okazały się porażkami totalnymi. Dolce & Gabbana Dreaming in Portofino jest płaska, tandetna i chemiczna. Spomiędzy tej zapachowej katastrofy wychodzi jeszcze podrobione liczi, które dopełnia obraz biedy i smrodu.
Męski zapach Living Stromboli pachnie za to kurzem, zapoconym fartuchem i tanią chemią gospodarczą. Jest rozłożony na łopatki w sposób totalny. Boże, widzisz to i nie grzmisz... Czy...Czytaj dalej... ludzie, którzy kupują te perfumy nie mają nosa. Przecież bez znaczka D&G ja sam powiedziałbym, że to jakieś tanie podróbki z bazaru, a nie perfumy za kilkaset złotych.
Dolce & Gabbana Light Blue Dreaming in Portofino
Nuty: liczi, ambrette, irys, osmanthus, ambra, paczula
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 25 i 50 mL
Trwałość: bardzo słaba; do 2-3 godzin
Dolce & Gabbana Light Blue Pour Homme Living Stromboli
Nuty: cytrusy, różowy pieprz, geranium, nuta drzewna, ambra, paczula, wetiwer
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 40 i 75 mL
Trwałość: słaba; do 4 godzin
Męski zapach Living Stromboli pachnie za to kurzem, zapoconym fartuchem i tanią chemią gospodarczą. Jest rozłożony na łopatki w sposób totalny. Boże, widzisz to i nie grzmisz... Czy...
Dolce & Gabbana Light Blue Dreaming in Portofino
Nuty: liczi, ambrette, irys, osmanthus, ambra, paczula
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 25 i 50 mL
Trwałość: bardzo słaba; do 2-3 godzin
Dolce & Gabbana Light Blue Pour Homme Living Stromboli
Nuty: cytrusy, różowy pieprz, geranium, nuta drzewna, ambra, paczula, wetiwer
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 40 i 75 mL
Trwałość: słaba; do 4 godzin
Lorenzo Villloresi Theseus — antyczne zioła
Autor:
Marcin Budzyk
on 1 czerwca 2012
Etykiety:
Fougere,
Lorenzo Villoresi,
Recenzje,
Szałwia,
Theseus,
Wetiwer
/
Comments: (7)
Full article...>>
![]() |
| Po prawej: Antonio Canova, Tezusz i Centaur. |
Theseus wpisuje się w nurt twórczości florenckiego perfumiarza. Jest suchy, wytrawny i ziołowy. Szałwiowy początek wnosi bardzo dużo zielonej świeżości do spektrum kompozycji. Wyczuwalny jest też pieprz i spora dawka kwaśnych cytrusów. Apteczne akordy dominują jednak od samego początku. Kręcą w nosie z siłą niebywałą.
Nuty: cytrusy, nuta zielona, szałwia, czarny pieprz, gałka muszkatołowa, jaśmin, irys, paczula, wetiwer, labdanum, nuta skórzana, oud, bób tonka, piżmo, ambra
Rok powstania: 2012
Twórca: Lorenzo Villoresi
Cena, dostępność, linia: za 50 mL wody perfumowanej zapłacimy 295 zł, za 100 mL - 425 zł
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin
Fotografie z zasobów producenta i wikimedia.com
[NEWS] Diptyque Volutes, czyli kobieta paląca papierosy
Volutes to zapach opowiadający o tajemnicy i nostalgii. Inspirowana pewną podróżą woń może okazać się jedną z najciekawszych premier tego roku. Wszak Diptyque przyzwyczaił nas do tego, że wyznacza trendy. Rozwijając temat: Volutes to zapach kobiety odbywającej...
Warto też wspomnieć, że Diptyque postanowił wzmocnić trzy letnie kompozycje: Pholyskos, L'Ombre dans L'Eau i Do Son. Od tego roku będą dostępne również w koncentracji wód perfumowanych.
Tom Ford Black Orchid — sadystyczna przyjemność
Autor:
Marcin Budzyk
Etykiety:
Black Orchid,
Czekolada,
Paczula,
Recenzje,
Szypr,
Tom Ford
/
Comments: (16)
Full article...>>
Black Orchid to szypr. Od tego trzeba zacząć i na dalszy plan przesunąć rozważania o najgłośniejszych nutach: paczuli, czekoladzie, truflach. Tylko takie postawienie sprawy pozwoli uniknąć rozczarowania, jakiego sam zaznałem. Po opiniach krążących w internecie spodziewałem się słodkiej, ambitnej pulpy, której blisko do legendarnego Angel. Tymczasem otrzymałem woń na wskroś wytrawną, ostrą, nasączoną nie syropem glukozowym, lecz hiszpańskim sherry wzmocnionym zbyt dużą ilością brandy. To już jakiś początek!
![]() |
| Tom Ford Black Orchid (30 i 100 mL). |
Kobieta Black Orchid niebezpiecznie zbliża się wizerunku wykreowanego przez Chanel. To postać wyzwolona, dążąca do celu i go osiągająca. Osobie tej trochę brakuje ciepła, ale niweluje tę wadę perfekcjonizmem. I obowiązkowo ubiera się w czerń. Obecna przez cały czas szyprowa maniera nadaje jej aurę niedostępności. Na samym końcu czuć woń truflowej praliny roztapianej dotykiem kobiety. To wszystko sprawia, że nie potrafię sobie wyobrazić mężczyzny w tym zapachu. Nie umiem.
Nuty: cytryna, bergamotka, ylang-ylang, gardenia, jaśmin, trufle, czarna porzeczka, mandarynka, orchidea, lotos, nuta owocowa, nuta przyprawowa, kadzidło, ambra, wanilia, paczula, wetiwer, kakao, drewno sandałowe
Rok powstania: 2006
Twórca: Givaudan
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: świetna; powyżej 10 godzin
[NEWS] Prada Luna Rossa
Nowy zapach dla mężczyzn z włoskiej stajni zainspirowany został żeglarskim teamem Prady. Prada Luna Rossa będzie wodą toaletową dostępną w pojemności 50, 100 i 150 mL. Oprócz tego pojawi się bogata linia produktów dodatkowych przeznaczonych do pielęgnacji. W nutach mamy takiej składniki: kwiat pomarańczy, lawenda, szałwia, mięta pieprzowa, nasiona ambrette.
Info i foto za moodiereport.com
Perfumy z miętą, czyli miętowy zawrót nosa
Autor:
Marcin Budzyk
on 28 maja 2012
Etykiety:
Annick Goutal,
Comme des Garcons,
Editions de Parfums Frederic Malle,
Guerlain,
Heeley,
Masaki Matsushima,
Mięta,
Olivier Durbano,
Parfumerie Generale,
Składniki,
Toni Gard,
Ys Uzac
/
Comments: (22)
Full article...>>
Podany w nadmiarze, zatrzymuje oddech. Zabija mówić krótko. Na szczęście przypadki stosowania go jako trucizny należą do rzadkości. To jedna z tych substancji, o których mówił Paracelsus: Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo dawka nią czyni. Dziś o mentolu, olejku miętowym i mięcie w perfumach. Pobieżnie, bo temat wielki i obszerny.
![]() |
| Walafridus Strabus. |
![]() |
| Suszone liście do produkcji herbaty. |
![]() |
| Dwukrotnie destylowany olejek z mięty pieprzowej. |
Mimo to, w perfumach mięta nie jest zbyt często spotykanym składnikiem.
Guerlain Herba Fresca to mięta w wiosennym stawie. Otoczenie zielonych, soczystych i wodnych nut nadaje kompozycji niszowy charakter potęgowany przez przykurzoną koniczynę i wyraźną herbatę. Z serii Aqua Allegoria wypuszczono również perfumy Mentafollia, których niestety nie znam. Na forum KWC znalazłem taką wypowiedź użytkowniczki elve: "Zapach wcale nie przypominający miętowej herbaty, nie kojarzy się z problemami żołądkowymi, lecz z łąką pełną ziół, przez którą płynie sobie jakiś strumyk - taki jest łagodny, miękki, słodki ale i chłodny. Bardzo bardzo udana kompozycja, na swój sposób trwała."
Miętę z herbatą odnalazłem również w magicznie zielonym zapachy Mintea marki Masaki Matsushima. Podobna, choć znacznie prostsza, wersja tego pachnidła to Toni Gard Mint. Syntetyczna, tania i męska mięta to natomiast, wypisz - wymaluj, Thierry Mugler Amen Pure Shot.
Klasykiem niszowym jest na pewno Comme des Garcons Peppermint, gdzie mięta jest bezsprzecznie bohaterem pierwszoplanowym. Później ciut drewnieje, ale wciąż jest to woń w klimacie. Za to zupełnie nie rozumiem nazwy perfum Heeley Menthe Fraiche. Mięty tu mało, a w dodatku całość jest mdła, nudna i rozwodniona.
Genialnym zapachem, nie tylko dla mężczyzn, jest za to Geranium Pour Monsieur marki Frederic Malle. Mięta świeża, później przyprawowa i drzewna. Genialny zapach, choć wiele osób mówi, że zbyt apteczny i dziwny. Dla mnie to majstersztyk. Przy okazji niszowców wspomnieć też trzeba o drzewnym, przełamanym mate i anyżem miętowym, zapachu Oliviera Durbano - Jade oraz o niesamowitym, drzewo-pustynnym Harmatan Noir marki Parfumerie Generale. Jest też pomidorowo-miętowy Ys Uzac Metaboles i mająca sosnową twarz mięta w Nuit Etoilee Annick Goutal.
Znacie może jakieś inne zapachy, które pachną miętą?
Wszystkie fotografie pochodzą z wikipedia.com (poza zdjęciami produktów pochodzącymi ze stron producentów).
Toni Gard Mint — dziewczęcy urok mięty
Tegoroczna premiera nieznanej w Polsce marki Toni Gard musiała zostać przeze mnie dokładnie zbadana. A już w szczególności, jeśli w nazwie widnieje słowo "mięta". To składnik rzadko wykorzystywany w perfumerii, choć bardzo wdzięczny i na obecne upały pożądany. Czytaj dalej...
Toni Gard wychodzi z założenia, że najlepszymi rzeczami są te najprostsze. I choć piramida Mint Woman obfituje w wiele składników to najbardziej rzuca się w nos zaledwie kilka. Mamy zatem herbatę, cytrusy, miętę i lekki akord białych kwiatów na piżmowej, zwiewnej bazie. Czy nie przypomina Wam perfum Masaki Matsushima Mintea? Tak, Toni Gard Mint to zapach podobny do zielonej Miętoherbaty (ale już nie tak bardzo do Herba Fresca Guerlain). Nie taki sam, ale zrzynki spece TG się nie wyprą. Poza tym kompozycja Mint jest prostsza, bardziej chemiczna i masowa. Kosztem mięty i herbaty wyeksponowano akord dziewczęcych białych kwiatów. Baza jest spłaszczona i ukręcona wokół piżma. Piżmo to jest lekko mydlane, ale o dziwo nie daje złudzenia plastiku. W efekcie powstał świeżak, który może się okazać bestsellerem perfumerii Douglas.
W dodatku Toni Gard Mint jest całkiem trwały, jak na tego typu pachnidło. Spokojnie wytrzymuje na skórze 4-5 godzin. Jest też tani. 30 mL kosztuje około 150 zł.
Nuty: herbata, mandarynka, pomarańcza, mięta, cytryna, konwalia, piżmo, irys, marakuja, ambra, kwiat brzoskwinii
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana (30 mL - 159 zł, 75 mL - 275 zł); w gamie również żel pod prysznic, wilgotne chusteczki oraz deo stick.
Trwałość: jak na tak lekki zapach jest dobra; około 4-5 godzin
Fot. nr 2 z finartamerica.com
![]() |
| Diane Sellers, "Dziewczyna i drzewo cytryny". |
W dodatku Toni Gard Mint jest całkiem trwały, jak na tego typu pachnidło. Spokojnie wytrzymuje na skórze 4-5 godzin. Jest też tani. 30 mL kosztuje około 150 zł.
Nuty: herbata, mandarynka, pomarańcza, mięta, cytryna, konwalia, piżmo, irys, marakuja, ambra, kwiat brzoskwinii
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana (30 mL - 159 zł, 75 mL - 275 zł); w gamie również żel pod prysznic, wilgotne chusteczki oraz deo stick.
Trwałość: jak na tak lekki zapach jest dobra; około 4-5 godzin
Fot. nr 2 z finartamerica.com
Yves Saint Laurent Opium Vapeurs de Parfum
Autor:
Marcin Budzyk
on 25 maja 2012
Etykiety:
Jaśmin,
Kwiat pomarańczy,
Opium Vapeurs de Parfum,
Recenzje,
Yves Saint Laurent
/
Comments: (21)
Full article...>>
To nie jest tak, że ślepo wierzę w słuszność starej szkoły perfumeryjnej i siedzę w okowach dawnych, wspaniałych lat. Doceniam na przykład Belle d'Opium, które kopniaków dostało co nie miara, a które mnie na swój sposób ujęło. Fakt jest faktem, że stare Opium, sprzed kilkunastu lat, w wymiennej butelce uważam za szczyt, ale nowe też nie jest tak złe, jak mówi większość. Jednak przy wersji Vapeurs de Parfum nie wytrzymuję. Przepraszam.
Zapach jest tak płaski, chemiczny i tandetny, że trudno go nawet porównywać do wielkiego klasyka. Nie rozwija się na skórze. Jest nietrwały. Całe wrażenie zapachowe kreują syntetyczne i zakurzone białe kwiaty (jaśmin z kwiatem pomarańczy) i podgniłe cytrusy. Śmiech na sali wywołuje też baza, która jest po prostu rozcieńczonym sercem i głową. Kadzidło, wanilia, nuty drzewne, muszkat - to składniki występujące w Opium Vapeurs de Parfum, ale chyba tylko w materiałach marketingowych, bo w butelce nie ma ich na pewno.
Mówiąc krótko: smarknąć nie warto.
Nuty: czerwony pieprz, mandarynka, jaśmin, kwiat pomarańczy, wanilia, ambra, nuty drzewne, olibanum, gałka muszkatołowa,
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa (Eau de Toilette Legere) o pojemności 50, 75 i 125 mL
Trwałość: średnio-słaba; około 4 godzin
SoOud Burqa — niszczący zew Wschodu
Autor:
Marcin Budzyk
on 23 maja 2012
Etykiety:
Burqa,
Drewno gwajakowe,
Fiołek,
Recenzje,
SoOud
/
Comments: (10)
Full article...>>
Wiecie, jak się robi się dziegieć? Kawałki brzozy poddaje się działaniu wysokiej temperatury bez dostępu powietrza. Zakładam też, że wiecie jak on pachnie. A skoro wiecie to, to wiecie też, że Burqa tak NIE pachnie. Z jednego powodu - nie brzozę wrzucono tu do gara. Wrzucono cały magiczny las, który wyhodował mistrz Sheldrake w Feminite du Bois. Wysmoleniu poddano fiołkowe poszycie, mokry mech, prastare drzewa i nawet księżycowe światło, które nań padało. Wyrąbano wszystko i niczego nie oszczędzono. Zew islamskiej natury?
Burqa jest mroczna, smolista i pozbawiona kształtu. Lepi się do skóry jak asfalt, w którym czuć echa kwiatów. Trochę przypomina Black Aoud Montale, trochę nawiązuje do Baudelaire Byredo. Przy tym wszystkim nie jest zapachem przesadzonym, choć niezmiernie wyrazistym. Ogólny wydźwięk tych perfum jest bardzo, bardzo trudny, ale nie jest to obrzydliwy topór w stylu Incense Kamali, Black Aoud czy Fumidusa. Burqa może ująć swoją urodą. Nosi w sobie francuski pierwiastek. Mnie najbardziej podoba się początek z wyraźnie zaznaczonym okopconym fiołkiem i ciepła baza, w której występuje drewno gwajakowe. Czas, w którym gwajak porusza kompozycję, jest jedyną chwilą z jasnym akcentem. W środku zaś, Burqa przypomina też pyliste, duszące akordy drewna Gucci Pour Homme. I choć można ją tłumaczyć przez liczne porównania to absolutnie nie jest zapachem wtórnym. Czegoś takiego jeszcze nie było.
Co mi się nie podoba? Burqa, choć ponadprzeciętnie piękna, jest zapachem wybitnie nietrwałym i wybitnie przyskórnym. Nie czuć jej. A to, co czuje mój nos też znika w ciągu paru chwil. Po trzech godzinach miejsce poperfumowane wydziela woń czystej skóry, a już po dwóch godzinach zostaje ledwie powidok. Rozwiązaniem może być kupno ekstraktu, który postaram się w tym wypadku również przetestować. Nuty: jaśmin, róża, fiołek, drewno tekowe, atrament, paczula, kardamon, szałwia, skóra, benzoin, mirra, ambra, drewno gwajakowe, nuta gumy
Rok powstania: 2010
Twórca: Stephan Humbert Lucas
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana o pojemności 60 mL i ekstrakt o pojemności 30 mL; przewidywana cena obu to około 700-800 zł
Trwałość: bardzo słaba; 1-2 godziny
Fot. nr 1 i 2 pochodzą z zasobów guardian.co.uk
[NEWS] Zippo The Women oraz Zippo Into The Blue
Autor:
Marcin Budzyk
Etykiety:
Into The Blue,
Newsy,
Zippo,
Zippo The Woman
/
Comments: (8)
Full article...>>
![]() |
| Zippo Into The Blue. |
Zippo The Woman skierowane są do kobiet, których ilość wiosen mieści się w przedziale 18-36. "To zapach ludzi pewnych siebie, świadomych swojej roli, uwodzących wszystkie serca. Kobieta Zippo The Woman jest kobietą pracującą i matką. Jej bogata osobowość pozwala jej dokonywać najlepszych wyborów." Skojarzyło mi się z kobietą piorącą - potem pachnącą. Dobra, ale zostawiam już marketingowe krzaki i przechodzę do rzeczy. Zippo The Woman ma być zapachem kwiatowym, żywym i wyrazistym.
![]() |
| Zippo The Woman. |
Zippo Into The Blue to woń dla mężczyzn niezależnych, silnych. Facet Into The Blue kocha życie i wolność. Nie jest skrępowany modą i konwenansami. Perfumy mają być bardzo delikatne, świeże, ale wybitnie męskie. W kompozycji poczujemy bergamotkę, mandarynkę, jabłka, nutę zieloną, jaśmin, kwiat lotosu, cyklamen, śliwkę, wanilię, piżmo i akord drzewny. Będzie to woda toaletowa dostępna w pojemnościach: 30, 50 i 100 mL.
Info i fot. za tfwaproductshowcase.com
SoOud Hajj — wiedźma orientalna
Nie mogłem się zdecydować od jakiego zapachu marki SoOud rozpocząć testy, więc po prostu zrobiłem losowanie. Padło na Hajj. Rzut oka na nuty uświadomił mnie, że będzie co wąchać. Jest tytoń, wetiwer, lukrecja, paczula. Jest też palisander z anyżem. Brzmi nieźle. A jak pachnie?
Ścisły początek jest cytrusowy i anyżowy. Oj, bardzo anyżowy. Kręci w nosie z siłą niebywałą, ale wadą to być nie może. Już po tych wrażeniach doszedłem do wniosku, że Hajj po prostu musi...Czytaj dalej... mi się spodobać. Przypomina trochę Au Masculin Lolity Lempckiej. I choć nie brak mu słodyczy to jest też wytrawny oraz na swój sposób suchy, palący wręcz. Łatwo wyczuć tu akord zwęglonych przypraw i ziół, których jednak w składzie oficjalnie nie ma. To zasługa lukrecji. Składnik ten nie pojawia się zbyt często w perfumach, bo zazwyczaj zastępowany jest anyżem. W przeciwieństwie do niego aromat lukrecji jest jednak bardziej ziemisty i mniej świdrujący. Nawet lekko dymny. Właśnie ona jest bohaterką pierwszoplanową w Hajj.
Kompozycja jest bardzo zmienna i podzielona na wiele różnych części, których odbiór i zapach jest kwestią osobniczą. Zauważyłem jednak pewne części powtarzające się na każdych ciele: drzewne cytrusy, świdrujący anyż, sucha lukrecja, szyprowy tytoń. I teraz przejdę do tego ostatniego etapu Hajj. Jest tu sporo zieleni i brązów rodem z męskich szyprów starej daty. W takim otoczeniu kreuje się tytoń. Jednocześnie słodka i leśna woń nie przypomina Tobacco Vanille. Jest po stokroć bardziej niesamowita i trudna do opisania. Wyczuć można też wiedźmowatą paczulę, która nie pozwala zapomnieć o ziołowych i suchych kurzych nóżkach z serca perfum. I przecież chodzi właśnie o to, żeby było wspaniale, a nie łatwo.
Nuty: bergamotka, kandyzowana mandarynka, anyż, palisander, osmanthus, lukrecja, imbir, paczula, balsam tolu, tytoń, wetiwer
Rok powstania: 2010
Twórca: Stephan Humbert Lucas
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana o pojemności 60 mL i ekstrakt o pojemności 30 mL (po debiucie w Polsce ceny wyniosą zapewne 550-600 zł za 60 mL i 600-650 zł za 30 mL)
Trwałość: bardzo średnia niestety; około 4 godzin
Fot. nr 1 z luckyscent.com
Fot. nr 2 z blogkate.blogspot.com
Ścisły początek jest cytrusowy i anyżowy. Oj, bardzo anyżowy. Kręci w nosie z siłą niebywałą, ale wadą to być nie może. Już po tych wrażeniach doszedłem do wniosku, że Hajj po prostu musi...
Kompozycja jest bardzo zmienna i podzielona na wiele różnych części, których odbiór i zapach jest kwestią osobniczą. Zauważyłem jednak pewne części powtarzające się na każdych ciele: drzewne cytrusy, świdrujący anyż, sucha lukrecja, szyprowy tytoń. I teraz przejdę do tego ostatniego etapu Hajj. Jest tu sporo zieleni i brązów rodem z męskich szyprów starej daty. W takim otoczeniu kreuje się tytoń. Jednocześnie słodka i leśna woń nie przypomina Tobacco Vanille. Jest po stokroć bardziej niesamowita i trudna do opisania. Wyczuć można też wiedźmowatą paczulę, która nie pozwala zapomnieć o ziołowych i suchych kurzych nóżkach z serca perfum. I przecież chodzi właśnie o to, żeby było wspaniale, a nie łatwo. Nuty: bergamotka, kandyzowana mandarynka, anyż, palisander, osmanthus, lukrecja, imbir, paczula, balsam tolu, tytoń, wetiwer
Rok powstania: 2010
Twórca: Stephan Humbert Lucas
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana o pojemności 60 mL i ekstrakt o pojemności 30 mL (po debiucie w Polsce ceny wyniosą zapewne 550-600 zł za 60 mL i 600-650 zł za 30 mL)
Trwałość: bardzo średnia niestety; około 4 godzin
Fot. nr 1 z luckyscent.com
Fot. nr 2 z blogkate.blogspot.com
[NEWS] Beyonce Midnight Heat — podobno bardziej zmysłowe
Swoje pierwsze perfumy Beyonce wylansowała w 2010 roku. I choć sama jest gwiazdą muzyki pop to klasyczne Heat trzymały poziom niezwykle wysoki. Były drzewne i kwiatowe. Szybko ogłoszone je niespodzianką w tym segmencie. Później był Heat Ultimate Elixir, którego nie poznałem i Heat Rush będący tragedią totalną.Nowy zapach o nazwie Midnight Heat ma być bardziej...
Info i fot. za stroną oficjalną piosenkarki.
Kenzo L'Eau 2 for Him oraz for Her (Homme i Femme)
Autor:
Marcin Budzyk
on 21 maja 2012
Etykiety:
Grejpfrut,
Kenzo,
Kenzo L'Eau 2,
Recenzje
/
Comments: (12)
Full article...>>
Duet Kenzo wszedł na rynek! W poście zapowiadającym nie wykazywałem zbytniego entuzjazmu tą premierą, ale nigdy nie oceniam zapachów bez testów. Te już przeprowadziłem.
Kenzo L'Eau 2 Homme (bądź for Men - jak, kto woli) to grejpfrut. Od początku do końca jest to opowieść o dość uroczym owocu. Nie uniknięto chemicznych konotacji, ale zapach i tak prezentuje się grubo powyżej średniej sieciowej. Jego rozwój w czasie można sobie wyobrazić za pomocą schnięcia świeżego grejpfruta. Najpierw jest soczysty, kwaśny i świetlisty. Później pokazuje coraz mniej wilgotne nuty. Zaczynają wystawać ostre pestki pokryte zdrewniałą tkanką. Końcówka obfituje w jałowiec w jego zaskakująco naturalnej formie. L'Eau 2 for Men staje się zapachem wytrawnym i suchym. Echo grejpfruta pozostaje, ale teraz trwa w cedrowo-wetiwerowo-jałowcowej otoczce. To miłe zaskoczenie na koniec.Kenzo L'Eau 2 Femme już tak dobrym zapachem nie jest. Tragedii nie odnotowałem, ale po prostu nudę. Jest to kolejna wariacja na temat owocowej róży w rozcieńczeniu nieprzyzwoitym. Taki lekki, dziewczęcy, mało charakterystyczny "perfumik", o którym nie ma za wiele, co pisać.
Kenzo L'Eau 2 Homme (for Him)
Nuty: imbir, grejpfrut, gorzka pomarańcza, lawenda, jałowiec, wetiwer, drewno cedrowe, świerk
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL (ceny: 156, 218, 305)
Trwałość: średnia; około 5 godzin
Kenzo L'Eau 2 Femme (for Her)
Nuty: gruszka, cytryna, róża, frezja, lotos, cedr, piżmo
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL (ceny: 156, 218, 305)
Trwałość: słaba; około 3-4 godzin
Rance Rose de Rose, Jasmin du Malabar oraz Pres de Toi
Autor:
Marcin Budzyk
Etykiety:
Jasmin du Malabar,
Jaśmin,
Les Etoiles,
Pres de Toi,
Rance,
Recenzje,
Rose de Rose,
Róża
/
Comments: (16)
Full article...>>
Rance to marka czerpiąca z przeszłości. Trudno się więc dziwić, że ich zapachy posiadają charakterystyczne, nieco staroświeckie elementy. Z przyjemnością jednak testowałem trzy najnowsze kompozycje, za którymi podobno stoi Jeanne Sandra Rance. Jedna z nich okazała się ponadprzeciętna. Oj, bardzo ponadprzeciętna!
Rose de Rose to róża "szminkowa". Żywo przypomina Lipstick Rose, choć jest znacznie bardziej słodka, cukierkowa i pudrowa. Znalazłem w niej też mocno skoncentrowany akord kwiatowy, który ociera się o wrażenie gumy-balonówy. Na plus zaliczam ścisły początek, bo bardzo wiernie naśladuje naturalny zapach kwiatu. Później zaczyna się degrengolada w kierunku torebki kobiety, która zamiast wody używa perfum i pudru.
Jasmin du Malabar jest z kolei nijaki. Ni to lekki dziewczęcy kwiat, ni to skoncentrowana jaśminowa pożoga. Trochę mleczny, kremowy do znudzenia. Nic więcej o nim napisać, niestety, nie można.Absolutnym faworytem jest Pres de Toi. Zapach orientalny, seksowny i żywiczny. Tak mogła pachnieć Kleopatra kochająca się z Antoniuszem. Niby kwiatowy, niby drzewny, niby cytrusowy a tak naprawdę żaden z powyższych. Każdy z akordów świetnie się uzupełnia. Cytrusy płożą się po wyraźnych, ale nie głośnych, zdobieniach
![]() |
| Kleopatra i Antoniusz. |
Rance Les Etoiles Rose de Rose
Nuty: róża, jaśmin, ylang-ylang, tuberoza, wanilia, drewno sandałowe
Rok powstania: 2012
Twórca: Jeanne Sandra Rance
Cena, dostępność, linia: za 100 mL wody perfumowanej zapłacimy 550 zł
Trwałość: średnia; około 5-6 godzin
Rance Les Etoiles Jasmin du Malabar
Nuty: jaśmin, mandarynka, bergamotka, kwiat pomarańczy, mimoza
Rok powstania: 2012
Twórca: Jeanne Sandra Rance
Cena, dostępność, linia: za 100 mL wody perfumowanej zapłacimy 550 zł
Trwałość: słaba; około 4-5 godzin
Rance Les Etoiles Rose de Rose
Nuty: jaśmin, mandarynka, bergamotka, kwiat pomarańczy, róża, magnolia, oud, paczula, balsam tolu
Rok powstania: 2012
Twórca: Jeanne Sandra Rance
Cena, dostępność, linia: za 100 mL wody perfumowanej zapłacimy 550 zł
Trwałość: średnia; około 5-6 godzin
Fot. nr 1 ze strony producenta
Fot. nr 2 z kaydarlin.blogspot.com
Fot. nr 3 z wp.pl
Fot. nr 4 to obraz autorstwa Pompeo Batoniego
[NEWS] Laboratorio Olfattivo Decou-Vert oraz Noblige
Autor:
Marcin Budzyk
Etykiety:
Decou-Vert,
Laboratorio Olfattivo,
Newsy,
Noblige
/
Comments: (9)
Full article...>>
Włoska marka niszowa - Laboratorio Olfattivo - lansuje kolejne dwie kompozycje. Tym razem będą to zapachy bardzo różne od ciekawych, acz przyciężkawych poprzedników. Oto zapowiedź Decou-Vert i Noblige.
Pierwsze perfumy to próba zamknięcia we flakonie dwóch, przeciwstawnych akordów kwiatowych: woni samych płatków oraz zielonego listowia. Zapach ma być wielowarstwowy i odsłaniać po kolei każdą barwę roślinnych nut. Ciekaw jestem, jak wyjdzie to w świecie realnym. Oto oficjalny spis...Czytaj dalej... aromatów: konwalia, zielone liście, bez, jaśmin, magnolia, piżmo, nuta drzewna.
Znacznie bardziej interesująco wygląda Noblige - zapach szlachetny i elegancki. Tego właśnie mi brakowało w portfolio Laboratorio Olfattivo. W nutach: cytryna, bergamotka, lawenda, irys, neroli, ambrette, wanilia, bób tonka, lawandyna. Co ciekawe, twórczynią kompozycji jest Marie Duchene znana z mleczno-sandałowego Cozumel.
Oba zapachy będą dostępne jako wody perfumowane w pojemności 100 mL.
Info i fot. za extrait.it
Pierwsze perfumy to próba zamknięcia we flakonie dwóch, przeciwstawnych akordów kwiatowych: woni samych płatków oraz zielonego listowia. Zapach ma być wielowarstwowy i odsłaniać po kolei każdą barwę roślinnych nut. Ciekaw jestem, jak wyjdzie to w świecie realnym. Oto oficjalny spis...
Znacznie bardziej interesująco wygląda Noblige - zapach szlachetny i elegancki. Tego właśnie mi brakowało w portfolio Laboratorio Olfattivo. W nutach: cytryna, bergamotka, lawenda, irys, neroli, ambrette, wanilia, bób tonka, lawandyna. Co ciekawe, twórczynią kompozycji jest Marie Duchene znana z mleczno-sandałowego Cozumel.
Oba zapachy będą dostępne jako wody perfumowane w pojemności 100 mL.
Info i fot. za extrait.it
























